
Polskie solistki zakończyły zmagania w MŚ w gimnastyce artystycznej
14 sierpnia 2026Aż dziewięć reprezentantek Polski wystąpiło w Mistrzostwach Europy w gimnastyce sportowej kobiet. Drużynowo seniorki wywalczyły 24. miejsce, a najlepsza w wieloboju była wielokrotna Mistrzyni Polski Marta Pihan-Kulesza.
W czwartek i piątek polskie gimnastyczki sportowe rywalizowały z najlepszymi gimnastyczkami w Europie podczas zawodów mistrzowskich w Zagrzebiu. Pierwszego dnia o jak najlepsze wyniki walczyły seniorki, a drugiego juniorki.
Trzy seniorki zostały sklasyfikowane w wieloboju. Najwyżsżą lokatę wywalczyła Marta Pihan-Kulesza, zajmując 44. miejsce. Na 56. lokacie zmagania zakończyła Maria Drobniak, a 75. była Sofiya Razumouskaya. Polska drużyna uplasowała się na 24. miejscu w Europie.
– Z Zagrzebia wyjeżdżam przede wszystkim z dużą satysfakcją. Nie był to idealny start i mam tego pełną świadomość. Równoważnia i ćwiczenia wolne były daleko od tego, co potrafię i co pokazywałam na treningach. Za to jestem naprawdę bardzo dumna ze skoku i poręczy. Po błędach udało mi się „nie rozsypać”, tylko zostać w pełnej koncentracji, dokończyć wielobój w dobrym stylu i zrobić to, po co tutaj przyjechałam – wywalczyć kwalifikację na Mistrzostwa Świata.
I chyba właśnie dlatego ten wynik ma dla mnie trochę większe znaczenie niż sama kwalifikacja. Mam 39 lat, jestem mamą dwójki dzieci, pracuję na pełen etat i jednocześnie cały czas próbuję uprawiać sport na najwyższym poziomie. Nie żyję już życiem zawodniczki, która może podporządkować wszystko treningowi, regeneracji i startom. Każdego dnia trzeba połączyć trening z pracą, dziećmi, domem i całym normalnym życiem. I wiem też, że nie byłoby to możliwe bez codziennego wsparcia i pomocy mojego męża, Romka Kuleszy. To on bardzo często przejmuje obowiązki wtedy, kiedy ja jestem na treningu, wyjeżdżam na zawody albo po prostu potrzebuję czasu na regenerację. Bez takiego partnerstwa naprawdę trudno byłoby mi nadal funkcjonować jako zawodniczka na tym poziomie.
A do tego jest jeszcze kwestia, o której mówi się zdecydowanie za mało – żeby dalej uprawiać sport, który kocham, muszę do niego dokładać własne pieniądze. Dla zawodników takich jak ja w Polsce właściwie nie ma systemowego wsparcia finansowego. O stypendium mogę zapomnieć, o sponsora również nie jest łatwo. I nie mówię tego po to, żeby się nad sobą użalać. Po prostu w takich realiach przygotowuję się do najważniejszych imprez międzynarodowych. Dlatego kiedy patrzę na to wszystko razem, to myślę sobie, że ta kwalifikacja naprawdę jest dobrym wynikiem. I jestem z niej zwyczajnie dumna.
Tym bardziej, że kilka dni przed startem pojawił się jeszcze dodatkowy problem. Na rozgrzewce przed oficjalnym treningiem podium źle wylądowałam po zeskoku z równoważni i nadwyrężyłam kolano, które było operowane w 2021 roku. Na szczęście odpowiedni odpoczynek, regeneracja i przede wszystkim solidnie przepracowany wcześniej okres przygotowawczy pozwoliły mi wystartować i wykonać układy, które miałam przygotowane.
Losowanie też nie było dla nas szczególnie korzystne. Polska trafiła do ostatniego rzutu, więc rozgrzewkę zaczynałyśmy około 17:30, a zawody kończyłyśmy dopiero około 21:00. Dla mojego organizmu to jest duże obciążenie. Podczas zeszłorocznych Mistrzostw Europy również startowałyśmy w ostatnim rzucie i wtedy przekonałam się, że nie byłam do tego dobrze przygotowana. W tym roku wyciągnęłam z tego wnioski. Przed samymi Mistrzostwami Europy specjalnie przesuwałam treningi na późne godziny popołudniowe i wieczorne, żeby przyzwyczaić organizm do wysiłku o tej porze. I myślę, że między innymi dzięki temu byłam w stanie do samego końca zachować koncentrację i dobrze skończyć te zawody.
Bardzo chciałabym też podziękować całemu sztabowi trenerskiemu. Za przygotowania przed Mistrzostwami Europy, ale też za to, co działo się już tutaj, na miejscu. Za spokój, pomoc i wsparcie, szczególnie wtedy, kiedy pojawił się problem z kolanem.
Dziękuję też dziewczynom z drużyny. Za wspólny czas, wzajemne wsparcie, doping i atmosferę, która sprawia, że nawet kiedy każda z nas wychodzi na planszę i walczy o swój wynik, nadal czujemy, że jesteśmy tutaj razem.
Wracam więc z Zagrzebia z kwalifikacją na Mistrzostwa Świata, z kilkoma rzeczami do poprawienia, ale też z poczuciem, że mimo wszystkich okoliczności nadal potrafię walczyć na tym poziomie. I chyba właśnie z tego jestem najbardziej dumna – powiedziała po Mistrzostwach Europy Marta Pihan-Kulesza.
Najwyższą indywidualną pozycję osiągnęła Sofiya Razumouskaya, która na skoku była 17. W tej samej konkurencji Marta Pihan-Kulesza zajęła 46. miejsce, a w ćwiczeniach wolnych Maria Drobniak wywalczyła 39. lokatę. Na równoważni wystąpiła również Nadia Majchrzak.
– Występ reprezentacji Polski na Mistrzostwach Europy Seniorek w gimnastyce sportowej w Zagrzebiu pozostawił pewien niedosyt. Po dobrych startach naszych zawodniczek we wcześniejszej części sezonu liczyłem na lepsze wyniki. W kwalifikacjach Polki zdobyły łącznie 139,697 pkt, co dało 24. miejsce w klasyfikacji drużynowej. O takim wyniku w dużej mierze zdecydował słaby początek zawodów na równoważni. Błędy popełnione na tym przyrządzie spowodowały dużą stratę punktową już na początku rywalizacji i znacznie utrudniły walkę o wyższą pozycję. W rywalizacji indywidualnej najlepiej wypadły Marta Pihan-Kulesza i Maria Drobniak. Na uwagę zasługuje również występ Sofiyi Razumouskiej, która w skoku uzyskała bardzo dobry wynik 13,033 pkt. Mimo niedosytu wyjazd do Zagrzebia przyniósł także pozytywną wiadomość. Marta Pihan-Kulesza i Maria Drobniak wywalczyły indywidualne kwalifikacje do Mistrzostw Świata, które jeszcze w tym roku odbędą się w Rotterdamie – skomentował występ swoich podopiecznych Trener Kadry Narodowej GSK Mariusz Kulbicki.
W piątkowe popołudnie na Arenie Zagrzeb zaprezentowały się polskie juniorki. Najlepiej w wieloboju spisała się Giulia Asaftei, zdobywając 46.532 pkt, co pozwoliło jej zająć 30. miejsce. W polskiej drużynie wystąpiły również Natasha Szewczyk, Lena Marciniak, Maja Brusik i Hanna Kolenda. Polki uplasowały się na 16. miejscu w klasyfikacji drużynowej.
– Start reprezentacji Polski juniorek w Mistrzostwach Europy w Zagrzebiu był ważnym doświadczeniem dla młodych zawodniczek. Dla większości z nich był to jeden z pierwszych startów na tak dużej imprezie międzynarodowej, dlatego najważniejszym celem było zdobycie doświadczenia – dodał Mariusz Kulbicki.
W przyszłym tygodniu w Zagrzebiu odbędą się Mistrzostwa Europy w gimnastyce sportowej mężczyzn. Trzymamy kciuki za udane występy reprezentantów Polski.
fot. materiały własne PZG / Simone Ferraro / World Gymnastics









