
Weronika Antoszczyk w podcaście Strefa Gimnastyczna
13 sierpnia 2026W pierwszej części Mistrzostw Świata w gimnastyce artystycznej we Frankfurcie odbyła się rywalizacja solistek. W Niemczech wystąpiły Liliana Lewińska i Emilia Heichel, które uplasowały się w pod koniec drugiej i trzeciej dziesiątki wieloboju.
W klasyfikacji wielobojowej, która jest również konkurencją olimpijską, na 20. miejscu znalazła się Liliana Lewińska (UKS Kopernik Wrocław), a 29. była Emilia Heichel (SGA Kraków).
Najlepszym wynikiem indywidualnym było 10. miejsce Liliany Lewińskiej w układzie z maczugami. Do awansu do ośmioosobowego finału zabrakło zaledwie 0.4 pkt. Pozostałe lokaty reprezentantki Polski to 14. miejsce w układzie z obręczą, 29. w układzie z piłką oraz 55. w układzie ze wstążką. Wkrótce uzupełnimy materiał o wypowiedź Liliany oraz jej trenerki Krystyny Leśkiewicz-Lewińskiej.
Do poprawy najlepszego rezultatu w karierze niewiele zabrakło Emilii Heichel. W ubiegłym roku w Rio de Janeiro zawodniczka SGA Kraków była 28., a w tym roku zmagania wielobojowe zakończyła o jedną lokatę niżej.
– Jestem zadowolona ze swoich startów. Trzy układy wykonałam stabilnie, a w piłce zrobiłam błąd, który kosztował mnie trochę punktów. Mimo wszystko z samych startów jestem bardziej zadowolona niż z wyniku końcowego. Podczas zawodów czułam się bardzo dobrze, szczególnie drugiego dnia, kiedy postanowiłam skupić się na pokazaniu tego, jak bardzo kocham ten sport i ile pracy włożyłam w przygotowania. Ogromnie się cieszę, że mogłam tu być i zdobyć kolejne cenne doświadczenie. Dziękuję też wszystkim, którzy mi kibicowali i trzymali kciuki – skomentowała swój udział w MŚ Emilia Heichel.
W poszczególnych układach Emilia wystąpiła na równym, wysokim poziomie. W układzie z maczugami zajęła najwyższe – 16. miejsce. W układzie ze wstążką była 26., w układzie z obręczą 34., a w układzie z piłką 44.
– Jako trenerka czuję lekki niedosyt związany z końcowym wynikiem Emilii, ponieważ w naszych założeniach trenerskich celowałyśmy o kilka pozycji wyżej. Jednocześnie jestem zadowolona ze sposobu, w jaki zaprezentowała się Emilia podczas tych mistrzostw. Wykonała trzy równe i stabilne układy, bez większych błędów, choć nie były to prezentacje na miarę jej maksymalnych możliwości. Z każdym kolejnym występem nabierała większej pewności siebie i swobody, co było bardzo widoczne na planszy. Przyjemnie było patrzeć na jej pracę i sposób prezentacji, szczególnie biorąc pod uwagę rangę zawodów oraz wyjątkowo wysoki poziom tegorocznych Mistrzostw Świata, które były jednymi z najliczniej obsadzonych i najmocniejszych w ostatnich latach. Ten start traktujemy jako cenne doświadczenie i ważny krok w dalszym rozwoju Emi – dodała trenerka Katarzyna Strychalska.
W sobotę we Frankfurcie odbędą się eliminacje i wielobój układów zespołowych, a na niedzielę zaplanowano finały. Trzymamy kciuki za polską „zbiorówkę”!
fot. Ania Nicpoń









